Jack Strong

Co po amputacji, 5 czynności dla poprawy chodzenia w protezie

Pierwsza odczucia z jakimi miałem styczność zaraz po amputacji, to załamanie, smutek i rozgoryczenie. Nie ma co się dziwić w końcu straciłem kawałek siebie i wydawało mi się, że już nic nie będzie takie same jak wcześniej. Więc co zrobić po amputacji  żeby nie zwariować? Jak połączyć “przyjemne” z pożytecznym? Zajęta głowa, to głowa nie myśląca o głupotach. Lepiej skupić się na czymś co w przyszłości może dać nam wymierne efekty, niż martwić się jak to teraz będzie. Tak wiem, łatwo teraz o tym pisać, jak już jestem ze swoją amputacją za pan brat. Ważna w pierwszych chwilach po amputacji jest praca rodziny i znajomych. Są potrzebni by pomogli a czasem wręcz zmuszali amputanata do “pracy nad sobą”. Chciałbym Wam przedstawić 5 czynności, które mi pomogły pokonać monotonie pierwszych tygodni po utracie nogi. Są to czynności, dzięki którym uniknąłem wielu nieprzyjemnych następstw amputacji. I na dzień dzisiejszy jestem tak samo sprawny jak przed wypadkiem.

1.Wzmacnianie mięśni kikuta, ćwiczenia rozciągające kikut – zapobieganie przykurczom po amputacji

źródło: protezynog.pl

Jednym z najważniejszych celów, wczesnego pooperacyjnego postępowania  z osobami po amputacjach jest ochrona przed powikłaniami takimi jak przykurcze mięśni. Przykurcze mogą pojawiać się w wyniku braku równowagi napięć mięśni, albo skrócenia powięzi mięśni obronnego odruchu powodującego pozycję zgięciową w stawie kolanowym (np. długotrwałej pozycji siedzącej) w przypadku amputacji poniżej stawu kolanowego istotne jest zachowanie pełnego zakresu ruchów w stawie kolanowym i biodrowym podczas przebywania w pozycji siedzącej.

2. Bandażowanie i hartowanie kikuta po amputacji

źródło: protezynog.pl

 

Jak wygląda kikut po amputacji? Nie inaczej jak kawałek nogi z wielką opuchniętą banią na dole. Naszym celem będzie zlikwidowanie tego stanu i uformowanie idealnie stożkowego kikuta. W momencie, gdy pooperacyjna opuchlizna zniknie zaczyna się czas w którym od nas zależeć będzie jak dobrze mogła być dopasowana nasza proteza. Po operacji pierwsze bandaże są zmieniane, za zgodą lekarza, można rozpocząć proces formowania kikuta za pomocą bandaża elastycznego im lepiej bandażowany kikut tym lepiej pasować będzie później proteza aby prawidłowo uformować kikut, należy przez cały czas – podczas dnia i nocy (poza czasem przeznaczonym na mycie i kontrolowanie stanu skóry) – przyłożyć mocny, pewny ucisk na kikut (przez okres kilku tygodni) należy zwrócić uwagę, czy podczas bandażowania nie powstają fałdy, które mogłyby wywierać ucisk punktowy, mogłoby to spowodować uszkodzenie skóry jeżeli bandaż ześlizguje się lub nie przylega prawidłowo, należy powtarzać bandażowanie aż do osiągnięcia prawidłowego efektu nie należy rozciągać bandaża maksymalnie, ponieważ straci swoje właściwości; spowoduje to uszkodzenia kikuta bandażowanie należy wykonywać sposobem kłosowym nie okrężnym spowodowałoby to ucisk na naczynia krwionośne i zmniejszenie przepływu krwi. Celem bandażowania jest uformowanie kikuta w kształcie stożka, nigdy nie zostawiać bandaża na dłużej niż 12 godzin, bez zmieniania dwa do trzech razy przed zabandażowaniem stosować kilkuminutowy masaż na kikut. Po użyciu bandaża należy go wyprać w ciepłej wodzie z mydłem i dokładnie wypłukać i wysuszyć.

Hartowanie kikuta należy rozpocząć w momencie, kiedy rana pooperacyjna zostanie wygojona. Hartowanie ma na celu zmniejszenie wrażliwości skóry i tkanek kikuta na dotyk, tarcie i ucisk leja protezowego.  W dużej mierze od stanu kikuta będzie uzależnione wykorzystanie możliwości , jakie daje proteza. Co za tym idzie sukcesywne odzyskiwanie sprawności. Aby osiągnąć ten cel jeszcze w czasie niezagojonej rany delikatnie oklepujemy kikut przy nasadzie. Po zagojeniu blizny operacyjnej intensywnie masujemy kikut (rozcieranie, ugniatanie, oklepywanie) do tych czynności idealnie nada się rękawiczka do peelingu ciała. Możemy tez hartować poprzez naprzemienne zanurzanie kikuta w zimnej i ciepłej wodzie stopniowo zwiększając różnicę temperatury wody. Kolejnym sposobem hartowania jest obciążanie kikuta, najpierw naciskamy swoim ciężarem ciała na miękkie podłoże a następnie  na twarde. Możemy do tego wykorzystać poduszę i zwykłe krzesło.

3.Pionizacja, równowaga po amputacji

źródło: orto-activ

W pierwszych dniach po amputacji siadamy na brzegu łóżka i stopniowo obciążamy zdrową nogę. Im szybciej „nauczymy” nogę brać większą odpowiedzialność z całą naszą postawę tym lepiej. W momencie gdy już otrzymamy protezę uczymy się stać przy barierkach, podtrzymując się rękoma by lekko obciążać nogę w protezie. Kolejnym krokiem w pionizacji jest nauka przenoszenia ciężaru ciała na protezę, nasz kikut musi zacząć się przyzwyczajać do nowego otoczenia i nowych bodźców. Dalszym etapem jest chodzenie w poręczach. Najczęściej odbywa się pod czujnym okiem protetyka by mógł idealnie ustawić naszą protezę. Gdy już dostaniemy zielone światło by móc wyjść ze swoją protezą poza pracownię protetyczną uzbrójmy się w kule ortopedyczne. W moim przypadku chęć chodzenia byłą tak wielka, że od razu chciałem poruszać się bez kul. Skończyło się to kilkoma upadkami i mocnymi stłuczeniami. Od tego momentu przez kilka tygodni kule towarzyszyły mi praktycznie codziennie. Z kulami rozstawałem się stopniowo, z dwóch po koło miesiącu zrobiła się jedna, która służyła tylko jako potencjalne zabezpieczenie w przypadku utraty równowagi. Całkowicie kule odrzuciłem po około trzech miesiącach, co nie oznacza, że nie używam ich po dzień dzisiejszy. Zdarza się gdy mam jakieś obtarcie czy „awarię” kikuta, że chodzę z kulami i cały miesiąc. Warto je mieć na wszelki wypadek zawsze przy sobie, jak nie dwie to chociaż jedną.

4 .Wyznaczenie sobie nowych celów po amputacji

Wychodząc ze szpitala już miałem w głowie kilka planów do zrobienia. To bardzo pozytywnie na mnie wpływało. Coś mam do zrobienia, coś do sprawdzenia. Nie denerwowałem się brakiem nogi. Pierwszym było znalezienie nowego właściciela dla wózka inwalidzkiego, który dostałem jak jeszcze przebywałem w szpitalu. Nowemu właścicielowi przydał się dużo bardziej niż mi. Kolejnym celem było znalezienie dobrego protetyka. Ktoś powie banał. Raz dwa i w internecie masa pracowni i protetyków. Ale faktem jest, że znalezienie to jedno a wizyta i fizyczna weryfikacja to drugie. Mi na szczęście udało się dość szybo trafić do Proteki, ale swoje też zwiedziłem. Kolejnym celem było prawo jazdy, które zajęło mi głowę na kilka tygodni.

Dodatkowo jeszcze dwie czynności, które może nie są aż tak ważne jak te powyżej, ale mogą dać fajne korzyści w przyszłości.

5.Dieta po amputacji.

Początkowo leżąc, a później siedząc przez pierwsze tygodnie po amputacji bardzo łatwo przybrać na wadze. Ok, można „jedząc” zrekompensować sobie w głowie utratę nogi. Trzeba pamiętać jednak, że późniejszym czasie może to mieć złe konsekwencje. Nie tylko te fizyczno-wizualne, ale i finansowe. Przybierając na wadze, powiększają się obwody naszego ciała w tym kikuta. W momencie przygotowanie pierwszej protezy i ściągania miary z kikuta, zostanie automatycznie ściągnięta miara z aktualnym obwodem. Po otrzymaniu protezy i rozpoczęci nauki chodzenia, momentalnie zwiększamy nasze zużycie kaloryczne, przez co tracimy na wadze. Może się okazać, że po kilku tygodniach straciliśmy kilka kilogramów i lej protezowy okazuje się za duży. Wtedy niezbędna jest wymiana i dochodzą kolejne koszty.

Mam nadzieję, że te pięć punków pomoże Ci tak jak pomogło mi !