Jack Strong

O blogu, czyli po co mówić o amputacji?

Po co to robię, po co jest ten blog, po co piszę o amputacji i po co opowiadam swoją historię? Tu chodzi o szersze przekazywanie informacji o życiu na jednej nodze o życiu po amputacji.

W Polsce co roku wykonuje 15 tysięcy amputacji kończyn. Co roku kolejne małe miasteczko jest pełne mieszkańców bez nogi czy ręki.

Przed wypadkiem nie spotkałem osoby, która nie ukrywałaby faktu, że jest po amputacji kończyny. Jeśli już widziałem, to najczęściej był człowiek w niezbyt ciekawej sytuacji życiowej, przeważnie proszący rozpaczliwie o pomoc…

Leżąc w szpitalu dostałem bardzo ubogi zasób informacji o tym co dalej, co po operacji. Ba, przewinęła się nawet opinia, że przecież przykleją mi sztuczną nogę i nie będę musiał z tym robić.

Czasem czynność, która do tej pory wydawała się najprostsza i błaha okazywała  się górą, którą musisz zdobyć, ale nie wiesz jak. Ale musisz ją zdobyć.

Teraz, po 7 latach od tamtego momentu wiem, że gdyby ktoś mi pomógł zaraz po wypadku zrozumieć stan, w którym się znajdowałem, gdyby ktoś mi mógł powiedzieć, pokierować, podpowiedzieć to dużo szybciej znalazłbym się w miejscu, w którym jestem teraz.

Nie jestem jedynym człowiekiem po amputacji, który dużo przeżył i dużo przeszedł. Nie chcę być osobą, która będzie narzucać swoje zdanie czy kierunkować. Każdy ma prawo do oceny swojej sytuacji i własnego zdania. Moja historia, moje doświadczenia i przygody z ostatnich lat być może komuś pomogą tak jak ja potrzebowałem takiej pomocy, a musiałem poradzić sobie sam.

  • Bardzo dobrze, że poruszasz ten temat. Znam osoby, które są po wypadku i z amputacja sobie nie radzą. Najgorzej kiedy zamykają się w sobie i nie chcą pomocy. Odwalasz kawał dobrej roboty i być może nie jednej osobie pomagasz. Pozdrawiam 🙂