Jack Strong

Bóle fantomowe po amputacji

Ból to zjawisko, które jest obecne w naszym życiu od samego początku, od narodzin aż do śmierci. Z medycznego punktu widzenia jest to wrażenie zmysłowe organizmu spowodowane  wpływem jakiegoś bodźca zagrażającego lub uszkadzającego tkanki. Ból to też sygnał, że coś się dzieję i to nie zawsze coś dobrego. A czym są bóle fantomowe ? Niczym innym jak doznaniem bólowym odczuwanym w miejscu utraconej, amputowanej części ciała.

Moje pierwsze bóle fantomowe

Pierwszy raz z bólami fantomowymi miałem styczność jeszcze w szpitalu. Na początku nie wiedziałem jak nazwać to co właśnie odczuwam. Było to bardzo dziwne i uporczywe mrowienie, pieczenie, zimno, a nawet kłucie, najczęściej zlokalizowane w okolicy lewej kostki i pięty, ale zdarzało się też odczuwanie tego typu bólu w rejonie palców. Tym dziwniejsze, bo patrząc na te okolice lewej nogi, nic tam nie było. Moja noga kończyła się, zawinięta jeszcze w bandaże,  jakieś 30cm wyżej.

Przez pierwsze miesiące po amputacji bóle fantomowe towarzyszyły mi  codziennie, o rożnej porze. Bywały dni, że pojawiały się tylko na kilka minut i były nieodczuwalne. Niestety zdarzały się też takie dni, że bóle potrafiły trwać do kilku godzin z różną intensywnością. często były tez powodem bardzo złego samopoczucia, a nawet i bezsennych nocy.

Leczenie bólu fantomowych w moim przypadku

Dużą pomoc w pierwszej fazie walki z bólami fantomowymi otrzymałem w Poradni Leczenia Bólu. Po wnikliwej analizie mojego przypadku, dokładnym opisie miejsc i rodzaju bólu, udało się dostosować terapię dla mnie. Było to leczenie farmakologiczne, które bardzo mi pomogło zniwelować bóle do akceptowalnego przeze mnie stopnia. Po około 2 miesiącach zakończyłem ten etap i byłem z niego bardzo zadowolony. W międzyczasie z pomocą pojawili się fizjoterapeuci. Miałem umówione początkowo 2 wizyty w tygodniu, by w późniejszym czasie przejść do jednej sesji. Nie sądziłem, że „zwykły” masaż może zmniejszyć odczuwanie bólu i tak dobrze wpłynie na odczuwanie nogi, której już nie ma, a dodatkowo poprawić formę kikuta. Polepszyła się  kondycja skóry i ukrwienie. Sam masaż polegał w szczególności na pobudzaniu kikuta w miejscu szczytu i na bliźnie pooperacyjnej.

Inne formy leczenia

Ciekawą formą walki z uciążliwymi bólami fantomowymi jest terapia lustrzana. Jak wygląda taka terapia? Siadamy w siadzie prostym i pomiędzy nogi ustawiamy lustro tak żeby zasłaniało całego kikuta, a nam odbijało zdrową nogę. Pracujemy codziennie w około dwudziestominutowych sesjach, poruszając zdrową kończyną. Daje to wrażenie, że amputowana kończyna istnieje i można nią poruszać. Istnieją przypadki, że za pomocą lustra udaje się oszukać nasz mózg, że amputowana kończyna nadal znajduje się na swoim miejscu. Po około miesiącu badania wykazały znaczny spadek bólów fantomowych, a w dłuższym czasie nawet całkowity zanik.

http://pcrf.pl

http://pcrf.pl

Inne uciążliwe odczucia po amputacji

Jest tez tak zwane czucie fantomowe. to nic innego jak stworzenie mylnego odczucia kończyny, gdzie amputowana część ciała nadal jest obecna na swoim miejscu.  Zdarzają się przypadki, że jest to czucie upośledzone. a w  niektórych przypadkach kończyna może być odczuwana w nienaturalnej pozycji (najczęściej takiej, jak została po raz ostatni zapamiętana).’

9-0

Poza bólami fantomowymi, u części ludzi po amputacjach występuje tzw. ból kikuta. Może on pojawiać się w różnym okresie po amputacji. Zlokalizowany w obrębie kikuta, często jest wynikiem pojawienia się nerwiaka. Wrastający nerwiak, najczęściej w bliznę po amputacyjną ma formę bardzo wrażliwego guzka i jego uciśnięcie na kikucie powoduje ból. I ten rodzaj bólu jest Czasami mylnie nazywany bólem fantomowym.

Z fantomami na co dzień

Jak wyglądają bóle fantomowe po siedmiu latach po amputacji? Dalej są, ale zmniejszyła się ich częstotliwość i intensywność. Nie sprawiają mi żadnego problemu. Nauczyłem się z nimi żyć i normalnie funkcjonować. Aktualnie zmieniło się też moje nastawienie do tego rodzaju bólu. Może to zabrzmi śmiesznie, ale lubię jak teraz się pojawiają. Daje mi to miłe uczucie, że moja proteza czuje i nie jest tylko kawałkiem włókna węglowego i metalu, a jest MOJĄ nogą. Gdy siedzę w pracy i nagle przez kilkanaście sekund „przechodzą mnie mrówki” po stopie uśmiecham się i wiem, że nadal mam dwie nogi.