Jack Strong

Niezbędnik amputanta

Wybierając się na wakacje, wyjazd służbowy czy na zwykłą wycieczkę musisz pamiętać o tym, że zabierasz ze sobą również protezę. Proteza, każda jest inna, tak jak inny jest każdy właściciel. Niby podobne komponenty, wybrane z dostępnych na rynku protetycznym, nigdy nie dadzą takiego samego efektu dla dwóch różnych osób. Jest jednak jedna wspólna cecha wszystkich protez. Mianowicie, po złożeniu jest to mechaniczny, często bardzo zaawansowany technicznie „zamiennik” kończyny. Nauczony życiem, że nic nie trwa wiecznie, nawet tak bardzo rozwinięty technicznie sprzęt może ulec uszkodzeniu, czy jakiejś drobnej usterce. Chciałbym Wam przedstawić mój mały ”niezbędnik amputanta”. Jest zestaw gadżetów, pierwszej pomocy protezie na wypadek uszkodzenia czy małej awarii.


Taśma techniczna – szybko napraw swoją protezę. 20160122_150953

Taka taśma może nam się przydać gdy, coś złego stanie się z naszym lejem protezowym. Małe pęknięcie czy uszczerbienie krawędzi leja, może spowodować ból kikuta czy nawet uszkodzenie laineru, a wiąże się już z dużym kosztem wymiany. Można uszkodzoną krawędź lub pęknięcie obkleić taśmą. Tak prowizoryczne zabezpieczenie powinno wytrzymać do momentu wizyty w pit-stopie u protetyka. Oczywiście jest to tylko rozwiązanie chwilowe. Z każdym nawet lekkim uszkodzeniem musimy czym prędzej się udać do protetyka. To prawdziwy numer 1 w co musi być wyposażony niezbędnik amputanta.

Sprężone powietrze – piasek i woda nie straszne Twojej protezie. 20160122_151649

Przy uprawianiu wszelkiej maści sportów to jeden z niezbędnych artykułów do codziennego użytku protezy. Biegając w lesie, po plaży czy jeżdżąc rowerem po błocie, chcąc nie chcąc narażamy się na zabrudzenia, na dostanie się brudu, piasku czy wody w najmniejsze zakamarki naszej protezy. Po zakończonej aktywności, lub na koniec zwykłego dnia warto przedmuchać protezę i pozbyć się niechcianych intruzów. Brak wykonywania takiej czynności może doprowadzić do szybszego zużywania się niektórych części protezy.

Chusteczki antybakteryjne – dbaj o skórę kikuta. 20160122_150856

Podstawowy element na każdy dzień. Podczas gdy chodzimy, wykonujemy różne czynności czy uprawiamy sport, nasz kikut męczy się i skóra na nim jest narażona na różne podrażnienia i zmiany. A to dlatego, że kikut podczas użytkowania protezy przebywa w środowisku do którego naturalnie nie jest przystosowany, czyli w lainerze. Skóra nie ma dobrej wentylacji, poci się, warto dlatego co jakiś czas profilaktycznie lub gdy poczujemy dyskomfort, zdjąć protezę i przemyć taką chusteczką kikuta. Skóra trochę odetchnie, a nam będzie się lepiej chodziło.

Uniwersalny imbus – pokręć sobie protezę.20160122_151059

Tak to jest, że apetyt rośnie w miarę jedzenia. To powiedzenie idealnie pasuje do powrotu do sprawności na protezie. Na początku samo chodzenie, później jazda na rowerze, przechodząc do biegania, jazdy na nartach lub snowboardzie. Tak wyglądała moja droga, po każdym kolejnym „wyzwaniu” które udało mi się osiągnąć w głowie rodziło się kolejne. Do każdej z tych sytuacji można „podkręcić” protezę dla własnych potrzeb. Ustawić optymalnie tak żeby dawała maksymalne efekty. Ważna tu jest praca z protetykiem! To On musi nas nauczyć jak dobrze podkręcić protezę. Próby zmiany ustawień bez takiej wiedzy mogą spowodować, że zrobimy sobie krzywdę. A dodatkowo możemy uszkodzić samą protezę.

Wielofunkcyjny scyzoryk – zostań bohaterem swojej protezy.20160122_151211

Niezbędnik amputanata nie obejdzie się bez scyzoryka MacGyver’a. Jest tu nożyk, mały pilnik, są cążki i kilka dodatkowych funkcji. Często przydaje mi się gdy zmieniam mocowanie protezy z zamku na pin na podciśnienie i na odwrót. Można nim dobrze dokręcić pin bez obawy, że podczas dnia nam się odkręci. Ten funkcjonalny przyrząd sprawdzi się też przy innych awariach takich jak wygładzenie uszczerbienia jak i w życiu codziennym. Warto go mieć ze sobą mi już kilka razy pomógł.

Zestaw części zapasowych – przezorny zawsze ubezpieczony. 20160122_151524

Wszystko ma swój czas, tak samo elementy protezy. Ja w moim zestawie na wszelki wypadek mam też takie części, które mogę sobie sam wymienić bez obecności protetyka. Należą do nich: Dodatkowe mocowanie typu pin i zawór na podciśnienie, by mieć możliwość swobodnej zmiany rodzaju mocowania protezy. Gdy z poprzednim coś się stanie. Skarpeta protetyczna w przypadku, gdy w trakcie aktywności zrobi się nam za luźno w leju. Dodatkowy rękaw tak zwana ”kapa” dla większej pewności siebie (protezy) np. podczas jazdy na snowboardzie, nartach czy na rowerze.

Te wszystkie drobne rzeczy pozwoliły mi się czuć pewnie na wszelkiego typu wyjazdach, czy podczas różnych aktywności.  Najważniejsze jednak jest to by dbać o nasze protezy, przecież są to nasze nowe nogi.

A czy Ty masz jakiś swój gadżet, bez którego nie wychodzisz z domu ? Masz swój niezbędnik amputanta ?

J.